Od zawsze wiadomo, że spędzanie czasu na łonie natury jest dla Ciebie dobre. Obszary z większą liczbą drzew wydają się być mniej zanieczyszczone, więc spędzanie w taki sposób czasu pozwala łatwiej nam oddychać. Spędzanie czasu na świeżym powietrzu wiąże się ze zmniejszonym ciśnieniem krwi i stresem i wydaje się motywować ludzi do ćwiczeń.

„Więc nie będzie zaskoczeniem, że istnieją badania wskazujące, że spędzanie czasu na zewnątrz jest dobre”

– mówi badacz Uniwersytetu Medycznego w Exeter Mathew P. White. 

Więc White i jego zespół postanowili się tego dowiedzieć – jak długo mamy przebywać na zewnątrz?, korzystając z danych zebranych od prawie 20 000 osób w Anglii za pośrednictwem Monitora zaangażowania w badanie środowiska naturalnego.

A ich odpowiedź? Dwie godziny tygodniowo. Ludzie, którzy spędzili przynajmniej tyle czasu wśród przyrody – albo naraz, albo w sumie podczas kilku krótszych wizyt – częściej zgłaszali dobre zdrowie i samopoczucie psychiczne niż osoby bez kontaktu z naturą.

Co ciekawe, naukowcy odkryli, że mniej niż dwie godziny nie przyniosły znaczących korzyści.

Co jest takiego specjalnego w tych dwóch godzinach?

„Nie mam absolutnie żadnego pojęcia. Naprawdę. Nie mieliśmy pojęcia, jaki będzie ten próg. Wyszło. I kłamałbym, gdybym powiedział, że to przewidzieliśmy. Nie wiem.”

Co jeszcze ważniejsze, dwugodzinny próg dotyczył mężczyzn i kobiet, osób starszych i młodszych, osób o różnym pochodzeniu etnicznym, grup zawodowych, poziomów społeczno-ekonomicznych i tak dalej. Nawet osoby cierpiące na długotrwałe choroby lub niepełnosprawności korzystały z czasu spędzonego na świeżym powietrzu – o ile było to co najmniej 120 minut tygodniowo. Badanie znajduje się w czasopiśmie Scientific Reports.

Chociaż ustalenia opierają się na ogromnej liczbie osób, White ostrzega, że ​​to naprawdę tylko korelacja. Nikt nie wie, dlaczego ani w jaki sposób natura ma tę korzyść.

„Chcę się z tym jasno zgodzić. To są bardzo wczesne etapy. Nie mówimy, że wszyscy muszą ,,odbębnić” te 120 minut na łonie natury. To naprawdę jest rozpoczęcie dla kolejnej rozmowy, pry której zapytalibyśmy: jak wyglądałby próg? Jakie badania są potrzebne, aby przejść do następnego kroku, zanim lekarze będą mieli prawdziwą pewność siebie w pracy ze swoimi pacjentami? Ale to z pewnością jest punkt wyjścia ”.

Dlaczego „ucieczka” do natury jest dobra dla zdrowia psychicznego

Dlaczego przestrzeń zielona jest tak potężna? Dlaczego sprawia, że ​​czujemy się odświeżeni i zrelaksowani? I jak, u licha, ma moc zmniejszania przestępczości i przemocy? Przyjrzymy się kilku możliwościom, a także zastanowimy się, jak zastosować odpowiedź w naszym życiu.

Po pierwsze, czy przestrzeń zielona jest tylko ćwiczeniem zastępczym?

Może zielona przestrzeń sprawia, że ​​wszyscy czują się lepiej, ponieważ promuje aktywność fizyczną. Obiektywnie przyjemniej jest wybrać się na spacer lub przejażdżkę rowerem po zielonym pasie niż brudny chodnik, a trawiaste boisko jest bardziej zachęcające do gry w piłkę nożną niż utwardzona działka otoczona łańcuchem.

Ale okazuje się, że tak nie jest. Zespół naukowców z Holenderskiego Instytutu Badań Usług Zdrowotnych przebadał prawie 5000 holenderskich uczestników na temat ich zdrowia i nawyków związanych z ćwiczeniami i porównał to z ilością zieleni w kodzie pocztowym, pamiętając o danych demograficznych i dochodach.

Okazuje się, że nie było żadnego związku. W rzeczywistości ludzie z większą zielenią mniej chodzili i jeździli rowerem w celach rekreacyjnych, prawdopodobnie dlatego, że w bardziej ekologicznych, bardziej wiejskich obszarach ludzie potrzebowali samochodu, aby się poruszać.

Po drugie, czy Green Space to tylko proxy dla pieniędzy?

Jeśli to nie ćwiczenie, może zielona przestrzeń jest jedynie zastępstwem dla statusu społeczno-ekonomicznego? Może większe bogactwo pozwala bogatym ludziom żyć w bardziej ekologicznych, piękniejszych środowiskach i pozwolić sobie na lepszą opiekę psychiczną?

Co zaskakujące, tak też nie jest.

Zespół badawczy z Wielkiej Brytanii śledził zdrowie psychiczne prawie 600 osób, które przeprowadziły się do bardziej zielonych obszarów i stwierdził, że chociaż ich dochody, wykształcenie, zatrudnienie i wielkość gospodarstwa domowego pozostały prawie takie same, ich zdrowie psychiczne poprawia się każdego roku przez trzy lata potem największy skok następuje zaraz po wkroczeniu w wiek emerytalny.

Jeśli nadal nie jesteś przekonany, rozważ inne badanie, w którym wzięło udział 169 biednych dzieci z śródmieścia, które wraz z rodzinami zostały losowo przydzielone do życia w jednym z 12 architektonicznie identycznych wieżowców. Różniły się widoki z okien – niektóre wychodziły na zieleń, a inne na asfalt.

Dla chłopców, którzy spędzali mniej czasu w domu, widoki na zieloną przestrzeń z mieszkania nie miały żadnego efektu. Jednak w przypadku dziewcząt, które spędzały więcej czasu w domu, im bardziej zielony widok, tym lepsze wyniki w testach koncentracji, kontroli impulsów – wszystkie formy samodyscypliny są kluczem do osiągnięcia długoterminowych celów życiowych.

Więc jeśli to nie jest dla ćwiczenia naszych umysłów ani dla statusu materialnego, czym może być nature cure?

Dlaczego zielona przestrzeń jest tak dobra dla naszego zdrowia psychicznego?

Jedna możliwa odpowiedź pochodzi z teorii przywracania uwagi

Oto najważniejsze: 

Nasz współczesny świat wymaga naszej uwagi w sposób, który nas wyczerpuje. Jesteśmy bombardowani zadaniami, które zmuszają nas do skupienia się na jednej rzeczy i odfiltrowywania wszystkiego innego, od reklam internetowych przez pingowanie telefonów komórkowych po graffiti – innymi słowy, odwracania uwagi.

Nasze zmęczenie w zasadzie sprawia, że wszyscy wyglądamy, jakbyśmy mieli tymczasowe ADHD – jesteśmy bardziej impulsywni, bardziej rozpraszani, mniej zdolni do celowego skierowania naszej uwagi lub hamowania niepożądanych bodźców.

Sposobem leczenia zmęczenia  jest po prostu odpocząć i naładować części naszego mózgu, które kontrolują celową uwagę. Aby to zrobić, warto przejść na działania, które mimowolnie przyciągają naszą uwagę. Mówiąc psychologicznie, bodźce, które nie wymagają wysiłku, aby zwracać uwagę i są naturalnie przyciągające, są nazywane fascynującymi.

Hard Fascination vs. Soft Fascination

Teraz niektóre ludzkie doświadczenia, takie jak oglądanie Netflixa lub ogólnie – przeglądanie Internetu, mogą zwrócić naszą uwagę, ale przywołują tak zwaną silną fascynację, co oznacza, że ​​wessają całą naszą uwagę – nie ma już pasma do refleksji, kontemplacji lub odnowy.

Natomiast patrzenie na płynący strumień, zachód słońca lub słuchanie wiatru wiejącego przez drzewa wywołuje delikatną fascynację – bez trudu wszystko to przyjmujemy. Plus, zostało miejsce. Mamy przepustowość do oddychania i refleksji. I ta kombinacja jest prawdopodobnie powodem, dla którego natura jest tak dobra dla naszego zdrowia psychicznego.

Teraz środowiska stworzone przez człowieka, takie jak muzea lub piękna architektura, również mogą to ułatwić, ale natura wydaje się robić to najlepiej. Teoria głosi, że bez dostępu do natury jesteśmy bardziej zmęczeni psychicznie, co czyni nas mniej skutecznymi, bardziej drażliwymi, bardziej impulsywnymi i mniej zdolnymi do radzenia sobie ze stresem, co może mieć negatywny wpływ na nasze zdrowie psychiczne.

Badania ADHD potwierdzają to, że nawet 20-minutowy spacer po parku, w porównaniu do dzielnicy mieszkalnej lub miejskiego centrum miasta, wystarczył, aby zwrócić uwagę u dzieci z ADHD. Podobnie zajęcia dla dzieci w zielonych przestrzeniach zewnętrznych znacznie zmniejszyły późniejsze objawy ADHD niż zajęcia w domu lub w zabudowie na zewnątrz, nawet jeśli zajęcia były takie same. Na przykład piłka nożna na boisku na świeżym powietrzu zmniejszyła objawy w większym stopniu niż piłka nożna na utwardzonej działce lub w sali gimnastycznej. Co więcej, uwaga poprawiła się, nie tylko objawy nadpobudliwości, więc nie tylko zajęcia na świeżym powietrzu pozwoliły dzieciom spalić dodatkową energię. Działo się coś dodatkowego i uważnego.

Druga hipoteza jest chyba najprostsza: ewolucyjnie powinniśmy żyć w naturze. Nasze systemy sensoryczne ewoluowały przez tysiąclecia, więc kiedy ponownie się z nimi połączymy, nasze mózgi po prostu zaskakują. 

Dobra wiadomość jest taka, że ​​nie potrzebujesz wciągających wrażeń. Nie musisz biegać nago po lesie ani mieszkać na drzewie. Zamiast tego wybierz malowniczą trasę do domu. Ustaw meble tak, aby z okien było widać zieleń. Wypełnij swoje mieszkanie roślinami domowymi. Omiń bieżnię na rzecz ścieżki nad rzeką. Sama idea takiego spaceru powinna spowodować, że już czujesz się lepiej.